Informacje z Ministerstwa
Czyżby zmiana osoby na stanowisku ministra magii wpływała na przebieg prac w samym Ministerstwie? Najwyraźniej tak, ale niekoniecznie na korzyść, bowiem w tym przypadku zastrzyk świeżej krwi nie okazuje się wcale dobrym rozwiązaniem. Mowa o tym dlatego, ponieważ przyszedł już czas na raport z funkcjonowania Ministerstwa Magii pod wodzą Sophie Cavell.
Przypomnijmy sobie stan tej organizacji z czasów byłego jej ministra, Davida Riddle’a. Idealnie na pewno nie było, ale wszystkich pozytywnie zaskakiwało zaangażowanie, z jakim Ministerstwo Magii działało w Wirtualnym Świecie Magii łącząc nićmi współpracy wiele placówek oświatowych oraz kulturalnych. Niestety jednak 6 lutego 2011 roku na stronie Ministerstwa pojawiła się wiadomość o zwolnieniu Davida ze stanowiska ministra, za co odpowiadał twórca organizacji, Hezjod Vermes. Jak się dowiadujemy, Vermes na kilka dni przed pozbyciem się Riddle’a pokłócił się z nim publicznie, a tematem sprzeczki było właśnie Ministerstwo Magii. David zarzucał Hezjodowi brak zainteresowania sprawami Ministerstwa, a Hezjod Riddle’owi wytykał nieudolne kierowanie organizacją i podejmowanie durnych decyzji.
Miejsce Riddle’a zajęła wtedy tymczasowo Emma DeuMus, która kiedyś już piastowała pozycję ministra magii w tym gmachu. Z kolei Justin Saphore, zastępca Davida, zrezygnował z prawa zapisanego w ministerialnej konstytucji, według którego to on powinien objąć po Riddle’u ten stołek. Tym samym więc oznaczało to przeprowadzenie wyborów, które przyjęły jednak formę castingu, za który zabrał się sam Hezjod Vermes.
Początkowo wydawało się, że sytuacja w Ministerstwie stopniowo zacznie się poprawiać, lecz nic bardziej mylnego. Pracownicy organizacji nie chcieli podjąć się próby ratowania placówki. Z publikowanych w tamtym okresie na witrynie Ministerstwa wiadomości można wywnioskować, że mało kto był zainteresowany dalszą pracą w tym gmachu.
Zmiany przyszły dopiero w kwietniu, kiedy to urząd ministra magii objęła Sophie Cavell, wybrana zapewne za sprawą castingu Vermesa. Niemniej najważniejszy jest fakt, że od razu wzięła się ona do roboty. Nowa pani minister rozpoczęła porządki personalne – zapowiedziała wytypowanie nowych szefów departamentów. Poza tym ogłoszono też projekt pierwszej reformy oświaty, którą Ministerstwo chce wprowadzić do współpracujących z nim placówek edukacyjnych. W tym celu 3 maja odbyło się specjalne spotkanie pracowników, które jak jednak widać nie przyniosło żadnych rezultatów oraz zauważalnych działań ze strony szkół czy Ministerstwa.
Dopiero przed dwoma tygodniami doszło do czegoś, co wzbudziło z jednej strony rozbawienie, a z drugiej oburzenie wirtualnego społeczeństwa. Na zajęciach lekcyjnych szkół magii pojawiać się zaczął człowiek podający się za wysłannika Ministerstwa, który tłumaczył swoją obecność tym, iż wizytuje lekcje, by sprawdzić poziom nauczania w placówkach Wirtualnego Świata Magii. Cała ta akcja miała miejsce bez uprzedniego informowania o tym dyrekcji danej akademii. W dodatku nic na temat ministerialnych wizytacji nie zostało określone w umowie, jaką podpisywały szkoły z Ministerstwem Magii przy zawieraniu współpracy. Co jednak śmieszniejsze – ta sama podająca się za inkwizytora osoba przybywała również na zajęcia do szkół, które nie mają wcale nic wspólnego z Ministerstwem Magii. Postanowiliśmy zatem z tego powodu zadać kilka pytań Sophie Cavell, co było o tyle trudne, że z niewiadomych przyczyn bała się ona początkowo z nami porozmawiać.
Luke Pobovski: Przejęłaś Ministerstwo Magii w dość trudnym okresie. Jak radzisz sobie z takim wyzwaniem?
Sophie Cavell: Niestety jest trochę trudno, ale mam niesamowitą osobę, która mi pomaga- mojego zastępcę Nefretete. Lecz niestety, czasem mi i jej brakuje czasu, przez co trochę zalegamy z niektórymi rzeczami. Ale jest dobrze.
LP: Jak na razie większych zmian nie widać. Czy szykujesz jakieś większe przedsięwzięcia? Co z ofertą edukacyjną, która miała być wprowadzona do szkół?
SC: Przyznam się, że przez okres matur niestety nic nie zrobiłam względem Ministerstwa. Ale pomimo to, oferty będą umieszczone na stronie i realizowane pod względem szukania odpowiednich nauczycieli. Nie wiem jeszcze niestety, czy oprócz tego coś więcej się pojawi w najbliższym czasie. Na razie raczej chcę wszystko ogarnąć, to co już zostało zaproponowane.
LP: Jak ustosunkujesz się do wizyty twojego pracownika w szkołach i nieustalonych, niezapowiedzianych wizytacjach? Co więcej, Twoja podopieczna odwiedziła również szkoły nie współpracujące.
SC: O całej sytuacji dowiedziałam się już po fakcie. Osoba ta nie jest i nigdy nie była pracownikiem Ministerstwa.
LP: Czyli dementujesz pogłoski o tym, jakoby pochodziła ona z Twojego Ministerstwa Magii?
SC: Tak, jak najbardziej.
LP: Plany na przyszłość?
SC: Mam nadzieję i planuję zrobić Ministerstwo Magii, które będzie w końcu coś robiło. Stawiało pewne zasady, ograniczenia i prawa, których będzie pilnować. Bo w końcu o to chodzi, żeby coś się działo i urozmaicić ten Świat Magii.
LP: Dziękuję za wywiad.
SC: Też dziękuję.
Na koniec zdecydowaliśmy się przeprowadzić na czacie sondę, w której pytanie brzmiało: „czy Twoim zdaniem istnienie Ministerstwa Magii ma sens?”
10% ankietowanych popiera ideę istnienia Ministerstwa Magii, 20% jest obojętna, a aż 70% jest przeciwko istnieniu takich organizacji w Wirtualnym Świecie Magii. Statystyki pokazują, że placówka Sophie Cavell, aby przyciągnąć do siebie większą liczbę osób, będzie musiała jeszcze udowodnić, iż jest w stanie sprostać wymaganiom czarodziejów i potrzebom szkół magii.
Ujmując w całość wypowiedzi pani minister, można by powiedzieć, że czeka nas mała rewolucja, która ma sprawić, że Ministerstwo Magii będzie przeżywało wkrótce drugą młodość. Puste, zbyteczne słowa czy może realna obietnica? Przekonamy się za jakiś czas, a póki co zachęcamy do uważnego śledzenia poczynań tego serwisu.
Świstoklik: Ministerstwo Magii
Jeśli chce mieć poparcie pani Minister to praca włożona w funkcjonowanie instytucji musi być widoczna, do mnie nie trafia przynajmniej argument, że nie wszystkie rzeczy widać. Chyba to najprostsza recepta na zyskanie szacunku i właśnie tego poparcia. Jesteśmy w ŚM już nauczeni, że Ministerstwa Magii to dno, więc trudno to zmienić, jeśli z każdą nową osobą na stołku ministra wcale nie jest lepiej. Tak czy inaczej, życzę powodzenia
26 Maj 2011 o 15:05
No nareszcie ten art
2 tygodnie minelo xd Wedlug mnie MM raczej malo wnosza do SM.
26 Maj 2011 o 15:12
Zanim jednak zrelacjonujemy wydarzenie organizowane przez Szko Magii i Czarodzjestwa Lumos opiszmy pokrotce na czym ten turniej w ogole polega ….
26 Maj 2011 o 21:14
MM jest całkowicie niepotrzebne. Szkoły same potrafią sobie świetnie poradzić bez niego. ._.
27 Maj 2011 o 05:22
Powiedzcie nowej Pani Minister ze jak jest taka mądra to niech dokonczy TT to moze Vermes i ona zyskają szacunek…
27 Maj 2011 o 13:30
są dwa ministerstwa,drugie jest o wiele lepsze.
27 Maj 2011 o 19:35
Ministerstwa to przeżytek, dawniej jeszcze miały jakiś wpływ na szkoły, teraz dyrektorowie wolą mieć większą swobodę w zakresie własnych działań. Może to i dobrze. x)
30 Maj 2011 o 13:27
Przydal by sie nowy art
2 Czerwiec 2011 o 21:23
Oczerniają innych o co się da, a sami co chwilę zawodzą.
2 Czerwiec 2011 o 21:49
Już wam się znowu znudziło? ;/
4 Czerwiec 2011 o 16:58
Wyjątkowo szybko jak na 3 redaktorów. A miały być informacje z każdego dnia…
4 Czerwiec 2011 o 23:08
Jedno modżajto dla mojej świni. Tyle w temacie >.>
5 Czerwiec 2011 o 13:05
Kurcze, kto się pomnie podszywa
6 Czerwiec 2011 o 15:05
A czy tobie jednemu James na imię? Ogarnij się chłopie.
6 Czerwiec 2011 o 15:36
no nie, sorki
6 Czerwiec 2011 o 22:45
xD
Ja też czekam na jakikolwiek artykuł ._.
7 Czerwiec 2011 o 08:05